Kiedy idziemy do teatru przede wszystkim podziwiany cudowną grę aktorską, piękne kostiumy, oprawę muzyczną. Wielokrotnie nie zdajemy sobie sprawy, kiedy po raz pierwszy można mówić o teatrze, w jaki sposób ewoluował.


Wielka reforma teatru

Na przełomie XIX i XX zaczęto postulować uznanie teatru za sztukę samodzielną, a także przyznanie reżyserowi roli twórcy teatru, czyli inscenizatora. Była to tzw. wielka reforma teatru. Wszystko zaczęło się na zachodzie Europy, za sprawą nowatorskich dzieł literackich: H. Ibsena, A. Strindberga, M. Maeterlincka czy G. Hauptmanna. Przedstawiały one inną koncepcje teatru. Wprowadzenie tzw. "wolnych scen" przyczyniło się do rozwoju bardziej zdecydowanych eksperymentów. Symbolika i metafizyka mogły zdominować realistyczną materię sztuki, wzbogacać impresjonistyczną nastrojowością, jak również wnikliwym psychologizmem. Teatr skupił się na trudach istnienia. Poruszał ludzkie tragedie i od nowa kształtował wrażliwość widza. Głównym założeniem stało się utrzymanie wierności historycznej wobec poszczególnych epok. Zaczęto dbać o największy z możliwych autentyzm, skupiano się na kostiumach i grze aktorskiej. Wprowadzono grę zespołową, aby osiągnąć syntezę słowa i obrazu.

Zaczęto dokładnie badać realia epoki oraz środowisk przedstawionych w tekście. Skrupulatnie poszukiwano rekwizytów, które były niezbędne w sztuce. Zaczęto zwiedzać miasta i miejsca wydarzeń. Dużą role przykładano do oddanie tzw. prawdy psychologicznej, utożsamiano aktora z graną przez niego postacią.
 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009